Test produktów Pro Line Magic Mango

W połowie czerwca 2016 roku gościliśmy na łowisku Krążno w województwie pomorskim. Głębokie, polodowcowe jezioro otoczone lasem to bardzo urokliwe miejsce. Jest to zdecydowanie jedna z ładniejszych wód na jakich łowiłem karpie.

Szybkie rozłożenie sprzętu i już sondujemy wodę przy pięknej pogodzie i ciepłym słońcu. Kilka godzin pływania pokazuje równy spadek dna bez dodatkowych półek czy górek. Głębokość równomiernie schodzi do 10m, potem zwalania ale cały czas opada. Takie zbiorniki nie należą do łatwych, dlatego zarówno zestawy jak i przynęty muszą być odpowiednio dobrane.

Typujemy kilka miejscówek do postawienia zestawów. Najważniejsze to namierzyć, którędy przemieszczają się ryby i próbować łowić w najbardziej zbliżonych rejonach. Zestawy musimy kłaść precyzyjnie, szczególnie w tej płytszej, przybrzeżnej części z roślinnością denną. W takim warunkach niezbędny jest pontonechosonda, która dokładnie pokaże zarówno głębokość jak i strukturę dna.
Do wywózki używamy większych ciężarków, które dobrze przylegają do dna i poprawiają skuteczność zacięcia. Bezrdzeniowy leader z odpornego na przetarcia materiału zwiększa szansę na sukces podczas holu. Przypon z miękkiej plecionki połączonej ze sztywnym fluorocarbonem to świetna kombinacja na trudne zbiorniki. Duży hak typu curve shankpozycjonerem, oraz obciążenie w postaci śruciny 2-3cm od haka to dopełnienie skutecznego zestawu.
Szczęście mi dopisuje i już po pierwszej dobie mam ładnego pełnołuskiego misia z przybrzeżnej strefy, gdzie głębokość wyniosła 5 metrów. Karpik połakomił się na kulkę własnej produkcji, otoczonej zanętą z grubego pelletu i kuleczek z dodatkiem CSL.

Drugiego dnia pogoda zmienia się diametralnie. Burze przeplatają się z ulewami i silnym wiatrem, jednak mimo to udaje się wypracować branie z przybrzeżnej zarośniętej zatoki. Zestaw postawiony tuż za linią dennych roślin, na głębokości około 3m, przynosi drugą rybę tej zasiadki.

Karp skusił się na bałwanka Magic Mango, w miejscu zasypanym owocowymi kulkami mojej roboty, wymieszanymi z kulkami Pro Line Magic Mango oraz pelletem 14-16mm. Całość dopalona boosterem Magic Mango.

Noc przynosi kolejne branie z tego samego miejsca. Mango działa i do zdjęcia pozuje 10kg łuskacz.

Biorąc pod uwagę aktywność ryb w przybrzeżnej, zarośniętej części łowiska, stawiam drugą wędkę na podobnej głębokości, również nieopodal podwodnego gąszczu. Zanęta pozostaje bez zmian – mieszanka pelletów oraz Mango.

Taki zestaw przynosi branie około 3ciej rano. W porannej mgle holuje kolejnego łuskacza o podobnych rozmiarach jak poprzedni. Ryba trafia do worka, a ja czekam na pierwsze promienie słońca i lepsze warunki do zdjęcia.
Karp zdążył odpocząć i dał nam popalić podczas sesji, co widać na poniższej fotce.

Kolejny dzień to znów zmiana pogody. Tym razem mamy mnóstwo słońca i upał, który zdecydowanie nie pomaga podczas pakowania sprzętu. Kończę zasiadkę mając 4 karpie na koncie, co mimo bardzo zmiennej aury jest całkiem niezłym wynikiem. Oczywiście w tej wodzie pływają dużo większe bestie, ale nie zawsze jest dzień dziecka. Najważniejsze, że wybrana strategia, przynęty i nęcenie przyniosły efekt w postaci kilku brań. Mango świetnie się sprawdziło i na stałe zagościło w moim kulkowym asortymencie.

  • 25 000 produktów w bazie
  • dostawa gratis od 399zł, standardowy koszt wysyłki 12,50 zł
  • możliwość darmowego odbioru zamówienia w Warszawie